sobota, 22 maja 2010

Nie wiem jak to nazwać.

Wytrzymaliśmy do 4.30 rano, twardo czekając na Pudziana. Mniejsza o wynik i styl, o  tym napiszą wszystkie portale. Jednak przed samą walką stało się coś, co przyprawiło mnie o natychmiastowy skok ciśnienia, stan lękowo-depresyjny i uczucie, które określiłbym jako: sam-kurwa-nie-wiem-jak-zareagować. Najpierw usiądźcie i przygotujcie sobie pięćdziesiątkę wódki albo, nie wiem, kilo Prozacu. Obraz będzie wstrząsający. I to jedyny komentarz z mojej strony.  :]







Rzekłem,
 
Elien.

czwartek, 20 maja 2010

Mistrz drugiego planu.


W zeszły weekend miejsce miała gala wieńcząca sezon 2009/2010 z OE. Przemówienia, prezentacje, wywiady, cały ten entourage i... No właśnie. Grzegorz Kasprzik jako bohater. Enjoy. :)



Rzekłem,

Elien.

wtorek, 18 maja 2010

PHFNG Live, Fabryka Drutu, Gliwice, 19.06.2010


Do listy najbliższych miejsc koncertowych dołączyły Gliwice, w których 19 czerwca zagramy przed jedną z najbardziej zasłużonych dla polskiego rapu kapel. Gwiazdą wieczoru będzie Molesta Ewenement. Także zanotujcie i przybywajcie. Więcej informacji niebawem.

Howgh,

Elien.

sobota, 15 maja 2010

PHFNG live - dziś w Maspalomas!


Nie ma nas na plakacie, hehe, ale kto by się przejmował? :) PHFNG robi dziś show w Maspalomas. Zapraszamy, aaaaaaajt!


Rzekłem, 

Elien.

piątek, 14 maja 2010

Jacek Bąk kończy karierę.


Dziś przypominam, że świat stoi piłką nożną. ;) A skoro tak, to należy odnotować, że wczoraj karierę zakończył Jacek Bąk. Niegdysiejsza ostoja polskiej defensywy, piłkarz wyjątkowy na tle polskich kolegów, profesjonalista i zawodnik, który nie budził zażenowania mówiąc do kamery. :) Autor 3 bramek w meczach kadry, w tym jednej wyjątkowo ładnej, wpakowanej Makaroniarzom. :)
Grał w Motorze Lublin, Lechu Poznań, Olympique Lyon, Lens, Ar-Rajjan, właśnie zakończył sezon w Austrii Wiedeń.
Panie Jacku - wszystkiego dobrego. :)

Rzekłem, 

Elien.

czwartek, 13 maja 2010

PHFNG Live, Kocynder, Chorzów, 25.06.2010


Szykujcie się chłopcy i dziewczęta. Już w czerwcu PHFNG zagra na jednej scenie razem z Grubsonem. Wpadajcie, bo będzie ostrościowa zabawaja. Nie może Was tam zabraknąć, aaaajt! Więcej informacji już niebawem. 

Koszulki już nabierają realnego kształtu. Potencjalnie zainteresowanych proszę o kontakt na maila lub gg. :)

Howgh, 

Elien.

niedziela, 9 maja 2010

Niusy.


Nasz człowiek Szyna organizuje kolejną imprezę. Jeśli będzie tak grubaśnie jak na Małpie, a nie ma powodów by w to wątpić, to polecam. :)


Przy okazji... Dostałem dziś info od jednego z chłopaków z wrocławskiego J&J. Wrzucają właśnie  do sieci pierwszy singiel z płyty "Po prostu dalej z wiarą". Znajduje się właśnie tam:

JJ - Tym żyje, żyjesz, żyjemy.

I niżej podpisany poleca to z całą odpowiedzialnością, bo jeśli są jacyś młodzi i interesujący, to właśnie oni. Dodam, że widziałem ich na koncercie. Wierzcie mi, wyobraźni im nie brakuje. :)


Rzekłem,

Elien.

sobota, 8 maja 2010

Gural na żywo - fotorelacja.


Żeby dużo nie gadać - miejsce świetne na tego typu imprezy (może z wyłączeniem toalety, heh), nagłośnienie jak należy i supporty jak się patrzy. ;) Tylko nie wiem kto wpadł ma pomysł wyświetlania na ścianie, tuż obok pleców zespołów, piątkowej gali KSW ze Spodka. Sorry, ale w takim układzie trudno skupić uwagą publiczności. :] Sam występ Gurala również był zdarzeniem bez precedensu, ponieważ poznaniak przerwał koncert właśnie na kilkanaście minut walki Pudziana. Natomiast oprócz tego non stop ogień, co jest również zasługą DJ`a Kostka.
BTW, właśnie Kostek uświadomił Guralowi, że popełnił spore faux pas, oświadczając że kapitalnie się czuje grając na Śląsku... Sala nie była zachwycona, czemu dała wyraz. Cóż, antagonizmy wiecznie żywe...
Do mnie pewien człowiek zwrócił się tymi słowy: "Wiesz, nienawidzę Katowic", po czym dodał: "Ale wiesz, w muzyce ponad podziałami".
Nadal mam mieszane uczucia...



Zdjęcia dzięki uprzejmości Spongy, którą tym razem poznałem osobiście. Dodam, że z wielką przyjemnością. Pozdrawiam. :)

Rzekłem,


Elien.

czwartek, 6 maja 2010

PHFNG z dumą prezentuje...



PHFNG z dumą prezentuje nowy logotyp, a właściwie jego rozwinięcie, które najpewniej znajdzie się na koszulkach. :)

Przy okazji przypominam o jutrzejszym koncercie w Soho w Sosnowcu, aaaajt!


Rzekłem,

Elien.

wtorek, 4 maja 2010

Body Count motherfuckers :)


Wielu z nas wraca do pierwszych płyt, do płyt które zrobiły na nas największe wrażenie lub takich, które prywatnie uważamy za klasyczne lub najzwyczajniej dobrze się kojarzą. A ilu z nas grzebie w sieci, w newsach, w poszukiwaniu tego co robią niegdysiejsi idole? Przypomniałem sobie moją niegdysiejszą zajawkę dotyczącą BC. Pamiętam, że ich pierwszą płytę, a właściwie taśmę, kupiłem przypadkiem w Zakopanem i katowałem do oporu. Oczywiście sprzedawano u nas wersję bez "Cop killera". Drugi LP (Born dead) też wylądował na mojej półce, a potem straciłem ich z pola widzenia.
Jak się okazuje kapela naciera do dziś i w międzyczasie wydała kolejne albumy Violent Demise: The Last Days oraz Murder For Hire. Ice-T do dziś nie pisze traktatów filozoficznych, a Ernie-C nie gra słodkich ballad i całość nie szokuje jak w 92, niemniej słucha  się tego przyjemnie, odnotowując przy okazji drobne zmiany w brzmieniu. Polecam tę podróż w czasie i odświeżenie/zapoznanie się w kolejności chronologicznej. :)


Howgh,

Elien.