czwartek, 17 czerwca 2010

Ruda z Ostravy feat. Martina Partlova - Ostrava


Siea. Dzisiaj Dzień Przyjaźni Polsko-Czeskiej. :) Podlinkowali Stasiu i Bizon. Dorzucam fotę jako dowód, że to o czym pacjent nawija, po części widzieliśmy własnymi oczy. Co prawda nie znam czeskiego, ale fragment o kobietach jest czytelny. Enjoy!




Mundial nam się rozpędza. Francuzi prawie za burtą, Hiszpanie słabiutko, Oranje bez fajerwerków, za to Urugwaj w roli głównej. Cudnie. Zobaczmy co przyniesie następny dzień. :) 

Howgh,

Elien.

wtorek, 15 czerwca 2010

Bilety na sobotę dobrej cenie!


Jest opcja na bilety na sobotnią imprezę w dobrej cenie. Lepszej, niż w zapowiedziach. :) Zainteresowanych proszę o kontakt. E-mail: phfng@gazeta.pl gg 9560393.


Pozdro600, 

Elien.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

PHFNG | Grubson Live, Kocynder, Chorzów - szczegóły.


Wszystko widać czarno na białym, albo odwrotnie - jak kto woli. :) W imieniu  organizatora dodam, że bilety dostępne są w biurze Kocyndra. W dniu koncertu 21 pln, ale kupione wcześniej będą po taniości, więc brać, brać, bo szybko ubywa. :)

Pyrsk ludkowie,

Elien.

sobota, 12 czerwca 2010

E viva Luksemburg i Mistrzostwa Świata. :/


Nie lubię powtarzać, zwłaszcza po  kimś, więc nie będzie tu nic o wielkim święcie futbolu i pominę całą resztę jaką media karmią futbolowych laików. My o randze turnieju, datach i brakujących gwiazdach pisać nie musimy, my nim po prostu żyjemy.

Piszę tę notę, bo po srogim laniu od Hiszpanów popadłem w ciężką rozkminę. I wyszło mi z tego dumania, że MŚ są po to, żebyśmy jako ubodzy piłkarsko ludkowie mogli oderwać się od przaśnej polskiej rzeczywistości. Sprawiedliwość dziejowa musi mieć miejsce, nie? ;) Żeby dobić konającego zapytam - czy ktoś widział akcję, po której wczoraj, w meczu inauguracyjnym, padł gol dla RPA? Podanie i wykończenie? I to ma być najsłabsza afrykańska drużyna? Na kontynencie, który ostatnio nie należy do mocarzy w tej kwestii (vide popisy w Pucharze Narodów Afryki)?

Porażkę Smudasów można jeszcze przyjąć, choć nie bez zastrzeżeń. Ale wczorajszy wyczyn kadry U-21 już nawet nie pokazał nam miejsca w szeregu. On nas wystrzelał po ryjoku i kazał zająć się pieczeniem ciastek, wespół z lubującym się w tym porywającym zajęciu Svenem Hannawaldem. Otóż nasi młodzi, pod wodzą A.Zamilskiego, przegrali 0:1 z... Luksemburgiem. Tak! Z Luksemburgiem U-21!  Prognoza jest taka, i to bez przesady, że najpierw graliśmy na imprezach, uprzednio się kwalifikując, potem zagramy będąc organizatorem (Euro 2012), a następnie już nie zagramy wcale...

Rzekłem, 

Elien.

PS. Na terenie Katowic i ościennych miast pilnie poszukujemy pięciodrzwiowego, czerwonego Forda Escorta, w starej budzie, z rozjebanym przodkiem. Skurwysyn uciekł z miejsca wypadku.

wtorek, 8 czerwca 2010

PHFNG live band, Leśniczówka, Chorzów, 11.06.2010



Już w ten piątek PHFNG live band + funkowa lokomotywa z logo Mofoplanu zagrają w chorzowskiej Leśniczówce. Zapraszamy wieczorową porą w to niebanalne miejsce – czeka Was koncert inny niż wszystkie. Biiijaacz!

Rzekłem,

Elien.

wtorek, 1 czerwca 2010

Koszulki "Mosz batki dziś?" już dostępne!


Panie i Panowie, Mosz batki dziś? Entertainment przedstawia obowiązkowy element tegorocznego lansu - jedyne i wyjątkowe koszulki PHFNG Mosz batki dziś? Wykonane sitodrukiem na solidnych 210 gramowych t-shirtach, z żywymi kolorami, zwrócą na Was uwagę gdziekolwiek byście się nie pokazali. Dostępne jedynie białe; męskie L, XL oraz XXL oraz damskie S i M. Cena - 30 pln, odbiór osobisty lub 6 pln w przypadku wysłania poleconym.

Wykopcie to znajomym, niech będzie nas więcej. :)

Kontakt ws zamówień - wiadomo: phfng@gazeta.pl, gg 9560393.






Rzekłem,

Elien.

poniedziałek, 31 maja 2010

Where my kids at?!


Można zrobić kozacką reklamę? Można! I nie żebyśmy obaj przypadkiem nie jeździli autami tego koncernu. ;) Enjoy.

Podlinkował Bizon.



Howgh,

Elien.

sobota, 29 maja 2010

Post okazjonalny,

Dziś dwie sprawy. Na pierwszy ogień coś, co mnie doprowadza do irytacji. Mianowicie - nieudolne próby wykorzystania różnych styli/gatunków/form ekspresji dla doraźnych potrzeb np. politycznych. Dziś oto sztab wyborczy Grzegorza Napieralskiego zaprezentował rzecz, od której bolą zęby, takoż zgrzytają, a cała dusza tęskni za pretensjonalną twórczością Ja Rule`a i Ashanti. Ta opinia nie jest wyrazem poglądów politycznych., choć aż się prosi. Jest pieprzonym "fuck you" dla ludzi, którym wydaje się, że rap może robić i kupić nim innych każdy, któremu uda się zlepić kilka częstochowskich rymów, marnych wokali i jedną katastrofalną pętlę. Trzeba być głuchym, żeby nie słyszeć , że robił to dyletant totalny. Całość poniżej. Uwaga, wstrząsające. :]



Sprawa druga. Smutna. Odszedł dziś Dennis Hopper. I wystarczy. R.I.P.


Rzekłem,

Elien.

czwartek, 27 maja 2010

PHFNG | Molesta Live, Fabryka Drutu, Gliwice - szczegóły.


I tak to właśnie wygląda. Zapowiada się nieprzyzwoicie dobry koncert, więc nie przegapcie tej imprezy, aaajt! Coś mi się zdaje, że zagramy przynajmniej jeden nowy numer.


Przy okazji informuję, że t-shirty pojawią się już w przyszłym tygodniu.

Rzekłem,

Elien.

wtorek, 25 maja 2010

Masta Ace i Edo G na żywo - fotorelacja.


Rzadko się zdarza, żeby duża impreza, której finał wieńczy koncert gwiazd takiego kalibru, była w praktyce darmowa. W końcu 10 pln to żadne pieniądze. Zresztą, za 2, 3 czy 5 dych też byśmy pojechali. Była to już bodaj 2. edycja Południowego Rytmu i oby tak dalej. 
Czas na konkrety. Zobaczyliśmy kapitalne, w pełni profesjonalne show i dwóch znakomitych mistrzów ceremonii panujących nad tłumem. Bez napinania, bez póz. Tylko czysty rap. Danie główne stanowił ostatni album, efekt współpracy obu raperów, Arts & Entertainment, z zawartości którego usłyszeliśmy m. in. Hands high, Fans, A`s & E`s, Little young, Reminds me oraz Ei8ht is enuff. Później było już tylko lepiej, numery z  A Long Hot Summer (m. in. Beautiful, Good ol` love) oraz Disposable Arts Masta Ace`a oraz przegląd zawartości plyt Edo G - Roxbury 02119 i klasyczny track Love... comes and goes z roku 1993. To trochę zbiło z tropu młodszych widzów. :) Ci jednak szybko odzyskali rezon i już do końca wykrzykiwali refren razem z Edo.
Podsumowując - kawał dobrej roboty, przyzwoite nagłośnienie i niezapomniane wrażenia.  Trawestując klasyka - koniec i bomba, a kto nie był ten trąba.


Zdjęcia udostępnił mi Cok. Dzięki chłopie. Film wysznupałem na YT. I ta nieoceniona fota z Edo. Yeah!





Howgh,

Elien.