sobota, 30 kwietnia 2011

Das Efx - Whut Goes Around (feat. Miss Jones)


Track na dziś. Towarzyszył mi w dniach matury, a ta dla kolejnego rocznika już niebawem. Powodzenia i nie dajcie się zwariować!



Pyrsk ludkowie i udanej majówki,
Elien,

środa, 27 kwietnia 2011

Pharoahe Monch - W.A.R.


Heh, świat już chyba zdążył się popodniecać płytą, którą ja odsłuchałem dopiero teraz. Po ostatnich zaległościach wreszcie wracam na właściwe tory. Kochana nowa praca...
Nie chce mi się dziś używać metody porównawczej, więc ograniczę się do kilku kategorycznych  (LOL) i autorytatywnych (LOL) stwierdzeń, i opinii o albumie jako takim. BTW - któregoś razu, niedawno zresztą, jeden z czołowych znawców hh nas Wisłą strasznie się żołądkował na swoim blogu na okoliczność całej masy samozwańczych fachowców od rapu. I po co się tak denerwować, się pytam, panie kolego z WWA? Opinia jak dupa, każdy ma swoją - jak mawiał Piłsudski. :)
Co mi się podoba? Mocne i dynamiczne W.A.R. z dawno nie słyszanym Immortal Technique, Black hand side, Let my people go z charakterystycznym klawiszem w samplu. Shine ujął mnie ciekawą kompozycją i wokalem Meli Machinko, a w rytmiczny ruch głową wprawił The hitman oparty na funkowej gitarowej próbce. Za to za używanie rozwlekłych i patetycznych sampli jak w The grand illusion powinno się skazywać na trzykrotne dzienne, przez miesiąc, wysłuchiwanie tyrad wiekopomnych wystąpień nieomylnego i genialnego stratega Jarosława... No i Jill Scott na koniec mnie jednak nie powaliła.
Rap się zmienia, choć muszę przyznać że współczesne aranżacje dają się słuchać, co znaczy że: a. producenci zdanżają, b. jeszcześmy nie tacy starzy. Na moje oko i ucho PM jest w formie, bo i w sumie wypadałoby po 4 latach od ostatniej solówki. I tym optymistycznym akcentem kończymy. Dziękuję za uwagę.

Rzekłem, 
Elien.

PS - już niedługo premiera nowego numeru z naszej następnej płyty. Będzie interesująco, będą goście, będzie niebanalnie. Stay tune. :)

wtorek, 19 kwietnia 2011

Take a look...


Kiedy jeszcze trawiłem dzień w pracy i pewien szczególny związany z tym przypadek przyszedł mi na myśl klasyk, a mianowicie Guru i jego Take a look at yourself z Jazzmatazz. Żeby było ciekawiej właśnie dziś mija rok od śmierci tego charakterystycznego rapera. R.I.P.



Pyrsk ludkowie,
Elien.

środa, 13 kwietnia 2011

SOULKAST feat. M.O.P & BRAHI "International"

Nic nie będę pisał. Tylko, żebyście koniecznie przesłuchali tego kawałka GŁOŚNO :)
Dla mnie totalna ma-sa-kra!!!




Eneka

Zaproszenie...

Czasem zdarzają się rzeczy, które wprawiają mnie/nas w ogromne rozbawienie. Otóż tym razem to nie my zapraszamy, ale proponuje się nam wzięcie udziału w... Hm, zacytuję jednak treść maila. Fragmenty mocno frapujące wyróżnię. :)

Witaj phfng
 
Poszukujemy zespołu, który będzie chciał charytatywnie wystąpić i zareklamować swoją muzykę, 15 maja w Katowicach, przed śląską publicznością.

Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Katowicach w roku 2011 obchodzi swój jubileusz 20-lecia. Z tej okazji organizuje różne przedsięwzięcia, między innymi Festyn Rodzinny, który odbędzie się 15 maja w Katowicach, w ogrodach Arcybiskupa przy Katedrze Chrystusa Króla. Festyn ten adresowany jest do środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych oraz wszystkich mieszkańców województwa śląskiego, którzy wspólnie świętują to wydarzenie, a celem jego jest przede wszystkim akcentowanie roli i miejsca tego zawodu w społeczeństwie.
Zgłoszenia przesyłajcie jak najszybciej do p. Jadwigi Z., na adres (...)
W zgłoszeniu należy podać nazwę zespołu, link do strony www oraz pełne dane kontaktowe.

No właśnie... Korzystanie na ślepo z całej dostępnej bazy zespołów może nieść dość nieoczekiwane rozwiązania. Oczami wyobraźni widzę reakcję adresatki dostającej zgłoszenia od wszystkich okolicznych hip hopowych kapel. ROTFL.

Rzekłem,
Elien.

PS. Już niebawem w Żorach The Beatnuts! Za 10 pln! Watch out!

czwartek, 7 kwietnia 2011

Dwa Sławy - Muzyka kozacka.


Słuchajcie no Wy! Czego ostatnio słuchacie? Jakiegoś ścierwa? Albo czym tam się ostatnio wypada jarać, hę? Czy Wy w ogóle wiecie co się pokazało ostatnio? Bo ja właśnie dostałem od mojego człowieka Asteka link do tego wydawnictwa. Muzyka kozacka to blank nowo płyta łod karlusów z Łodzi. Biercie i słuchejcie! Do pobrania, obczajenia i kupienia tutaj. Jest równie niepoważnie i kpiarsko jak wcześniej. Jest pysznie, powiedziałbym nawet. Nie mogę napisać więcej, albowiem zabieram się do 145 odsłuchu tego albumu, no i wicie, rozumicie, no nie ma czasu... 

Pyrsk ludkowie,
Elien.

czwartek, 24 marca 2011

Woody Allen and his New Orleans Jazz Band.


Trafiła nam się okazja jak rzadko, a mianowicie wespół w zespół mieliśmy okazję zobaczyć na żywo legendę kina mocno pracującą z klarnetem, takoż cały, niczego sobie zresztą muzycznie, band. Opinie o kinie Allena są różne, podobnie jak o jego zdolnościach wirtuozerskich. Na jazzie znam(y) się średnio, konwencja nie jest nam jednak zupełnie obca. Inna sprawa, że muzycy postawili bardziej na show z dużą ilością solówek na klarnecie, puzonie, trąbce i banjo oraz kilkoma partiami wokalnymi. Paradoksalnie największe wrażenie zrobił niemal przysypiający bębniarz, który nie zważając na dynamiczne i rozbudowane dęciaki zaledwie delikatnie muskał swoje instrumentarium. I kiedy już myśleliśmy, że sprawy będą się miały ku końcowi tenże perkusista opuścił swoje miejsce, zapiął marynarkę jak należy, po czym wyśpiewał jeden z ciekawszych numerów wieczoru.
Sam Allen, już po bisie, chyba nieco kurtuazyjnie i z tylko jemu przypisanym poczuciem humoru stwierdził, że po reakcji publiczności są nieco przestraszeni ale również przyjemnie zaskoczeni. Jak widać na filmach na YT żywiołowa reakcja to zdecydowanie stały element koncertów tej kapeli.



Rzekłem,
Elien.

sobota, 19 marca 2011

Numer na dziś: Lord Tariq & Peter Gunz - Deja Vu

Whoaaaaaaa, przetrack!

Tak na marginesie, gdzieś jakbym już tyle śniegu widział... Hm... :]



Rzekłem,
Elien.

piątek, 18 marca 2011

Zarobić na Małyszu ostatni raz.


W zeszłym tygodniu dotarła do nas informacja, że nabiera rozpędu organizacja benefisu Adama Małysza w Zakopanem. Chwilę po tym organizator płakał w mediach, że COS chce 200 tysięcy pln za wynajem skoczni, choć rzekomo umawiali się na tych tysięcy raptem 18. Szef Ośrodka zaprzeczał. I tutaj refleksja pierwsza. Ca 20000 sprzedanych biletów (60, 70, 150 i 450 pln sztuka), pomoc firmy skrzydlarskiej w tym pomyśle, ogromny rozmach, a facet mówi, że przy takich przychodach stać go na niespełna 20 K. Cóż, nienajlepiej to świadczy o człowieku. Wielu seniorów ma pokaźniejsze oszczędności. LOL. Przed kwadransem zobaczyłem tekst, który złamał mnie w pół. Otóż organizator chciałby również, żeby na cześć wiślanina nad obiektem przeleciał... klucz samolotów F16. I tu refleksja numer 2. Jakimż to sposobem i zrządzeniem niebios udało się zgromadzić nagle niebagatelne przecież środki, jakich wymaga taki pomysł? Absurdalny i nieco żałosny nawiasem mówiąc.
Nie pierwszy to raz, kiedy jakiś "wyjątkowy" i "unikalny" umysł wpada na pomysł mitologizowania żyjącej postaci (Małysz), składania wiernopoddańczych hołdów osobom tego niegodnym (Jarosław Kaczyński) czy stawiania pomników na wyścigi (JP II). Efekty są żenujące, a najlepszym dowodem takiego tribute to jest posąg papieża Polaka w Stargardzie Szczecińskim, nazywany bodajże "Yoda".
Szanuję osiągnięcia Małysza. Dla mnie to on już nic nie musi. On sam też zapewne nie zmieni swojej skromnej postawy, z której zresztą słynie. Jednakowoż chyba dał się nieco wpuścić w kanał, bo poziom całej tej imprezy jest z lekka żałosny, obawiam się że wkrótce wypłynie coś jeszcze, a już na pewno będzie afera z biletami i wejściem na obiekt.

BTW. Dla fanów groundhoppingu news - Trzeci Zlot Stadionowych Turystów w Polsce już wkrótce. Więcej informacji tutaj.

Rzekłem,
Elien.

czwartek, 17 marca 2011

Nate Dogg R.I.P.


Wystarczy krótka nieobecność w sieci (tutaj pieśń pochwalna, ale nieco inaczej, na cześć Microsoftu) i można sporo przegapić. Toteż z pewnym opóźnieniem i jeszcze większą przykrością odnotowałem fakt, że oto znów świt hip-hopu stał się uboższy o jedną postać - Nate Dogg`a, którego charakterystyczny głos kojarzył się z wieloma numerami. Że odwołam się tylko do nieśmiertelnego "Regulate"... Ladies & gentlemen, podróż sentymentalna do roku 1994.



Rzekłem,

Elien.